sobota, 22 października 2016

Gdzie ja jestem jak mnie nie ma?

Pewnie się zastanawiacie czemu mnie nie ma? Otóż w moim życiu nastąpiła rewolucja i moja rodzina powiększyła się o cudnego 9 miesięcznego Szkraba. Trzymajcie za mnie kciuki, jak się trochę ogarnę jako mama to pojawią się wpisy z tutkami dziecięcymi :)






sobota, 13 sierpnia 2016

Hiszpanka w kratę + tutorial

W maju, marząc o wakacjach uszyłam sukienkę w typie hiszpanki. Odkryte ramiona są w tym sezonie hitem i cały czas królują w popularnych sieciówkach. Moja sukienka powstała w jedno popołudnie i materiał na nią kosztował mnie 3zł. Dokładnie tyle zapłaciłam za metr materiału  na allegro :)
Sukienkę uszyłam na maszynie Brother Nv 2600, która wiosną gościła w mojej pracowni. Tu napisałam o niej kilka słów klik


poniedziałek, 11 lipca 2016

Maszyna na początek szyciowej przygody?

Kiedyś napisałam dla Was wpis dotyczący początków szycia klik. Opisałam w nim swoje szyciowe początki, pokazałam jakie mam maszyny i gdzie kupuję tkaniny. Dziś w zasadzie mogę podpiąć się pod ten wpis, gdyż chciałam Wam pokazać dwie maszyny, które są idealne do nauki szycia. Nowość -Brother RH 127 i Brother RL 425.
To żadna tajemnica, że uwielbiam tą markę, jestem posiadaczką dwóch świetnych maszyn Brothera i że często mam okazję szyć na innych maszynach tej firmy. Myślę, że te modele zasługują na to aby o nich napisać. Czemu? Bo to jedne z najtańszych maszyn tej firmy ( 579 zł i 699 zł), są bardzo proste w obsłudze a ściegów mają sporo. Do tego są bardzo ładne!

poniedziałek, 4 lipca 2016

Miał być płaszcz, powstał żakiet...

Mniej więcej rok temu uszyłam sobie płaszcz, a dokładniej model numer 110 z Burdy 3/2012.  Niestety ciągle brakowało mi czasu, żeby go sfotografować i zaprezentować na blogu. Któregoś dnia stwierdziłam jednak, że płaszcz nie jest mi aż tak bardzo potrzebny jak krótki żakiet . Wzięłam zatem nożyczki i płaszcz skróciłam. Tym sposobem powstał krótki, dwukolorowy żakiecik. Kobieta jednak zmienną jest :) 


wtorek, 7 czerwca 2016

Gość w pracowni: moja recenzja maszyny Brother NV 2600

Jakiś czas temu gościła u mnie maszyno-hafciarka Brother NV 2600. Przyjechała do mnie, ponieważ kręciłam przy jej pomocy krótki filmik z tutorialem. Jaka jest ta maszyna? Dla mnie bomba! Kocham moją NV 1250, nic więc dziwnego, że tą też pokochałam od pierwszego szycia!


wtorek, 5 kwietnia 2016

Co zrobić gdy wykroju brak? Kombinować!

Kiedyś na moim fanpage'u pokazałam Wam zdjęcie z Burdy 8/2015. Zdjęcie prezentowało spódnicę, której wykrój zamieszczono w magazynie. Mi jednak w oko wpadła nie spódnica a bluza na którą wykroju niestety nie było. Miałam białą dresówkę, nie pozostało mi zatem nic innego jak spróbować stworzyć swoją wersję.
Burda 8/2015 (spódnica model 188a)

poniedziałek, 7 marca 2016

Kamizelka

Ostatnio coraz bardziej podobają mi się damskie kamizelki, szczególnie te długie z dużym kołnierzem i kieszeniami. Postanowiłam więc, że uszyję sobie sama jakąś prostą kamizelkę i nie wydam na nią fortuny. Tkaninę już miałam, dwustronną czarno-szarą piankę (dziękuję Święty Mikołaju) musiałam tylko ją wykorzystać.

Moja kamizelka była bardzo prosta w szyciu, powstała w dosłownie 30 min. Jest w tym ogromna zasługa overlocka, gdyby nie kieszonki to można powiedzieć, że w całości uszyłam ją na nim.


środa, 24 lutego 2016

Renderka fajna rzecz :)

Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na zakup renderki. To maszyna, która w świetny sposób potrafi wykończyć gotowy uszytek. Wystarczy ścieg przy dekolcie lub na rękawach i bluza czy sukienka od razu wygląda jak kupiona w sklepie. Nie ma się co dziwić, że tak często szyję z dresówki. Sukienka, którą dziś Wam prezentuję to właśnie wynik mojej miłości i do renderki i do dzianin dresowych.
Muszę się Wam pochwalić, że od wakacji w ogóle nie kupowałam nowych tkanin. Postanowiłam wykorzystać swoje stare zapasy. :) Tak się stało, a w nagrodę ...kupiłam sobie kilka różnych dzianin. Co z nich powstanie jeszcze nie wiem, ale efekty będę na bieżąco prezentować na blogu.


wtorek, 9 lutego 2016

Nic nie wyrzucaj! Resztki się przydają :)

Jestem szyciowym chomikiem :) Zbieram resztki wszystkich fajnych tkanin. Oczywiście nie popadam w skrajność, ale jeśli tylko z kawałka da się wykroić choćby kieszonkę to go zostawiam. Szczególnym sentymentem darzę dresówki, zdecydowanie warto je zbierać.

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Pierwszy patchwork...

Jakiś czas temu pierwszy raz spróbowałam uszyć patchwork. Nie jest to łatwa technika, można się zniechęcić, jednak efekty wynagrodzą poświęcony czas.

Na początek można uszyć prostą poszewkę na poduszkę złożoną z 17 małych części, ozdobioną aplikacją.


środa, 6 stycznia 2016

Jesienny płaszcz, najprostszy z możliwych!

Jesienią uszyłam sobie cieniutki płaszcz z flauszu wełnianego z domieszką poliestru.  Wykrój ten jest już Wam pewnie znany, gdyż dawno temu uszyłam według niego krótką kurtkę klik.

Model 103 z Burdy 10/2012 został przeze mnie troszkę zmieniony. Skróciłam jego długość i zmieniłam wygląd kołnierza, tak aby można go było układać na kilka sposobów. Generalnie model ten uważam za bardzo udany i wyjątkowo prosty, szczególnie gdy tak jak ja szyje się go tylko na overlocku. Nawet brzeg został obszyty mereżką i bardzo mi się taki zabieg podoba, ( a o ile skraca szycie!). Ostatnio widziałam w sklepach podobnie wykończone płaszcze i pewnie jeszcze skorzystam z takiego pomysłu :)